Dirk Kuyt jest przekonany, że może regularnie zdobywać bramki po tym jak zakończył okres bezskuteczności, strzelając zwycięskiego gola przeciwko Manchesterowi United.
Ten 31-letni zawodnik, który był najlepszym strzelcem Liverpoolu w poprzednim sezonie (15 trafień) – nie potrafił pokonać bramkarza przeciwnika od wrześniowej wygranej w Carling Cup z Brighton.
W sobotę podtrzymał tradycję skuteczności w wielkich meczach, a the Reds awansowali do piątej rundy FA Cup, gdzie ponownie przyjdzie nam się mierzyć z Brighton.
Kuyt ma nadzieje, że bramka zdobyta przed the Kop będzie siłą napędową do poprawienia ogólnego dorobku w sezonie 2011/12.
- Kiedy piłka wpadła do siatki, poczułem się świetnie, szczególnie ze względu na to, że nie zdobyłem wielu trafień do tej pory – powiedział 84-krotny reprezentant Holandii.
- W zeszłym sezonie ustrzelenie hat-tricka przeciwko United były czymś naprawdę niezwykłym. Jednak przesądzenie o naszym zwycięstwie w końcówce spotkania było nawet lepsze.
- Grywałem w większości spotkań przez ostatnie 10 lat mojej kariery, ale decyzja należy do menedżera i piłkarze muszą to szanować, szczególnie, kiedy nazwisko trenera to Kenny Dalglish.
- Muszę udowadniać moją przydatność na boisku i podczas treningów.
- Od początku roku grywam coraz więcej. Czuję się silniejszy i dla mnie tylko kwestią czasu było to, kiedy znów zacznę trafiać.
- Każdy w życiu ma wzloty i upadki. W ubiegłym sezonie po przybyciou Kenny’ego, występowałem w każdym spotkaniu i strzeliłem więcej niż 10 goli. W tym sezonie nie idzie mi tak dobrze, ale jestem pewien, że jeśli dalej będę grał w ten sposób – strzelę więcej bramek.
Kuyt pochwalił także swojego partnera z ofensywy – Andy’ego Carrolla, który pomógł Danielowi Aggerowi strzelić pierwszą bramkę przez absorbowanie defensywy, zanim asystował przy golu Holendra w końcówce meczu.
- Myślę, że Andy zagrał świetne zawody i bardzo ciężko pracował – dodał Kuyt.
- Wiem jak ciężko gra się samemu w ataku, ale walczył przez całe spotkanie. Odegrał ważną rolę przy dwóch naszych trafieniach.
- Rozmawialiśmy o takim zgraniu jak przy moim trafieniu. Powiedziałem mu, żeby próbował wygrać pojedynek w powietrzu i przedłużyć zagranie. Zrobił to idealnie.
- Byłem napastnikiem przez całe życie. Kiedy tylko nadarza się okazja, staram się ją wykorzystać. Mam wiarę we własne możliwości i partnerzy z zespołu zawsze mnie wspierają, a ja staram się wpierać ich.
- Kiedy coś nie układa się po twojej myśli nie możesz się poddawać. Przechodzimy przez to razem.
- Jeśli chcesz sięgać po trofea musisz tworzyć jedność. Nie jesteśmy indywidualnością. Cała jedenastka musi wykonać swoje zadania na boisku.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Justyna; 30.01.2012; 11:48
Dzięki za propozycję, która pomoże mi praktycznie utrwalać słownictwo w czasie wolniejszych dni ;)
Master; 30.01.2012; 11:38
witamy na pokładzie! :)
Skiłi; 30.01.2012; 11:25
Dobra robota Justyna!



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





