Jeśli ktoś mówił, że ostatnia zima była gorąca pod względem transferów to dopiero lato naprawdę go opali! Ledwo po zakończeniu sezonu od klubu wyszło na jaw kilkadziesiąt plotek mniej lub bardziej prawdziwych na temat zawodników z różnych pozycji. Co ciekawe zazwyczaj są to Anglicy i widać, że FSG stara się wdrożyć swój plan już teraz, aby w przyszłości można było delektować się wspaniałą grą Liverpoolu niczym za czasów Dalglisha, Rusha i innych wielkich nazwisk.
Young, Downing, Henderson. Trzech muszkieterów obserwowanych aktualnie przez The Reds. Nawet jeśli nie udało by się ściągnąć tego pierwszego zarząd ma z góry wypatrzonych kolejnych kilku kandydatów, chociaż nie da się ukryć, że Ashley jest priorytetem na lato. Downing o zainteresowaniu klubu dowiedział się raczej od mediów i sam decyzji nie podjął, ale właśnie w przypadku graczy z Villa Park szanse na przejście są wielkie. Jeśli mają wybierać pomiędzy Aston Villą a Liverpoolem, to wybiorą raczej klub z Merseyside, bo każdy ekscytuje się na myśl o wizji budowania potęgi. Potyczka po podpis z Manchesterem United nie powinna być z góry obrana za przegraną. Young będzie chciał grać w pierwszym składzie i to właśnie my prędzej mu to zagwarantujemy, a na dodatek (wnioskując po wypowiedziach i doniesieniach włodarzy) finansowo nie będziemy oddalać się od rywali.
Sunderland zarzekł, że nie sprzeda swojego młodego gwiazdora, ale po dokładnym namyśle odpowiednia suma (nie będzie tanio) przekona Bruca do odpuszczenia i sprzedania zawodnika. Nie wiadomo póki co jakie zdanie na ten temat ma sam zawodnik. Koncepcja ściągania młodych zawodników jest bardzo ciekawa patrząc na to, że będą oni mieli niemal rok na zgranie się z zespołem i powrót do rozgrywek europejskich.
Młodość i angielski paszport to dwa priorytety w aktualnej kampanii transferowej Liverpoolu. Co prawda przejawiają się inne nazwiska, ale najprawdopodobniej i tak klub będzie chciał pozyskiwać graczy z rodzimej ligi i najlepiej jeśli będą to właśnie Anglicy . Charlie Adam może okazać się wyjątkiem podobnie jak Enrique, którym ostatnio się interesujemy. Perspektywa gry w Liverpoolu jest wielkim atutem i póki co musimy tylko cierpliwie czekać na oficjalnie wiadomości ze strony klubu. Jedno jest natomiast pewne – angielski Liverpool, to będzie Wielki Liverpool…
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Elnino6786; 04.06.2011; 18:51
trzeba poczekać.
P.S oglądam sobie mecz Anglików i Ash brameczkę strzelił.
lidzbarszczanin; 04.06.2011; 12:24
Wystarczy poczekac a znow bedziemy na samej gorze :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





