Najsłynniejszy w ostatnich dniach kot na świecie, który zrobił furorę pojawiając się na Anfield, może znaleźć nowy dom, po tym, jak były steward Liverpoolu ogłosił, że kocur to przybłęda, która nazywa się Kenny.
Darren Eden z Liverpoolu twierdzi, że poniedziałkowy przybysz jest potomkiem jego własnego kota, Pako.
- Mój syn oglądał mecz w pubie i napisał mi smsa, w którym przekazał mi, że to dziecko naszego Pako – powiedział Darren.
Pan Eden nazwał kotka ‘Kenny” na cześć obecnego managera Liverpoolu, Kenny’ego Dalglisha.
Darren regularnie kładzie miski z mlekiem dla koteczka, który stał się niesamowicie sławny po przejściu się po świętej trawie na Anfield podczas meczu Liverpoolu z Tottenhamem w poniedziałkowy wieczór.
Z kolei inny mieszkaniec miasta Beatlesów twierdzi, że kotek to Socks, którego można spotkać często pod Anfield.
- Nie można zbyt wiele powiedzieć o Socksie. To kot, który pojawia się wokół Anfield od dłuższego czasu – powiedział Terry Riley.
- Smutne jest to, że kotek jest bardzo przyjacielski i zasługuje na dobry dom.
The Anfield Cat od swojego debiutu na Anfield stał się gwiazdą Internetu i na „swoim” twitterowym kontem śledzi go już ponad 40 000 użytkowników.
Po trafieniu na okładki światowych gazet kotek został wypuszczony na ulice Liverpoolu, ponieważ wierzy się, że należy on do jednego z lokalnych mieszkańców.
A czy Wasze koty są równie zwariowane na punkcie Liverpoolu, jak The Anfield Cat? Przypominamy, że macie czas do jutra do północy, aby przesłać nam zdjęcia swoich pupili, aby wygrać konkurs. Więcej szczegółów możecie znaleźć TUTAJ.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





