Dramatyczne zwycięstwo Liverpoolu nad Chelsea było bardzo satysfakcjonujące.
Gol Glena Johnsona został zdobyty w dobrym momencie, zaraz po tym, jak na boisku pojawili się Fernando Torres i Raul Meireles, którzy błędnie sądzili, że w zachodnim Londynie trawa jest bardziej zielona.
Jednakże nic nie rozśmieszyło mnie bardziej, jak reakcja fanów gospodarzy po rzucie wolnym Didiera Drogby, który uderzył zaraz obok bramki, a piłka odbiła się od bandy i trafiła w boczną siatkę.
Wielu wciąż świętowało zdobytego gola, kiedy Pepe Reina wprowadzał piłkę do gry z pięciu metrów. Z małym opóźnieniem, ale ich euforia w końcu opadła.
Ot, kolejny gol-widmo dopisany do kolekcji Chelsea.
James Pearce
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





