Kenny Dalglish obronił swoich fanów, którzy podczas wczorajszego wygranego przez Liverpool spotkania z Manchesterem United wygwizdywali przez cały mecz kapitana Czerwonych Diabłów, Patrice Evrę.
Francuski obrońca był wyszydzany od momentu wyjścia z autobusu drużyny aż do opuszczenia boiska, kiedy to zerwał ze złością opaskę kapitańską i odrzucił na bok.
Gest ten był bardziej wyrazem rozpaczy w jego niewątpliwym udziale przy zwycięskiej bramce dla Liverpoolu, a nie reakcją na potraktowanie przez fanów the Reds, którzy ciągle są wściekli na Evrę za jego zarzuty w sprawie rasistowskich występków w jego stronę przez Luisa Suareza, co doprowadziło do ośmiu meczów zawieszenia Urugwajczyka.
Zapytany o to, czy Evra był prawidłowo potraktowany, Dalglish odpowiedział:
- Dlaczego ma mi być żal Evry? Kiedy ja grałem, również na mnie gwizdano. Media odegrały swoją rolę, starając się zachować godność i szacunek oraz skoncentrować się na piłce i dokładnie to samo zrobili piłkarze oraz kibice. Fani mają prawo wspierać swoją drużynę, nie mam z tym problemu, a jeśli jest trochę przekomarzania między dwoma grupami kibiców, to świetnie. Nie uważam, by działo się coś niestosownego.
Dalglish powiedział również, że nie wiedział jednak o małpich gestach ze strony jednego z kibiców Liverpoolu.
The Kop zaczęło śpiewać „Nie jesteśmy rasistami, tylko nienawidzimy Manchesteru”, a następnie ruszyło z piosenką o Suarezie, podczas gdy fani United skandowali „Wy rasistowskie sku*****ny”.
Jednak poza wyzwiskami między fanami, mecz odbył się bez większych zakłóceń.
- Fani obu zespołów byli dzisiaj wspaniali. Zawsze się trochę drażnią między sobą, co jest genialne między Liverpoolem a Manchesterem United, dokładnie tak, jak powinno być – powiedział Dalglish.
- Może nie ma w tym trochę szacunku, jednak to z pewnością jest po przyjacielsku i również zawodnicy chcieli tylko grać w piłkę, więc to wielka zasługa dla każdego w obu klubach, że brali udział w takim spektaklu, jak ten.
- Poprosiłem zawodników, którzy grali w środę, by wyszli na boisko również w sobotę, co było wielkim wysiłkiem. Ich zaangażowanie, postawa oraz pragnienie wyniku było fantastyczne i nie mam słów, by pochwalić ich występ.
Manager United, Sir Alex Ferguson, również pochwalił obie drużyny i sędziego Marka Halseya.
- Mecz był prowadzony bardzo dobrze – powiedział Fergie.
- Sędzia wykonał dobrze swoje zadanie. Zawodnicy okazywali sobie wzajemnie szacunek. Nie było brzydkich zagrań i każdy grał z duchem fair play.
- Dominowaliśmy w meczu, zagraliśmy dobrze. Czuliśmy się pewnie na boisku i to rozczarowujące, że przegraliśmy.
- Wstawiłem Hernandeza, ponieważ myśleliśmy, że jego szybkość wokół pola karnego będzie ciężka do opanowania przez obrońców Liverpoolu. Jednak przegrana stałą się realnym faktem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
stanino; 29.01.2012; 14:20
Evra zachowuje sie jak jak żydzi.Co by nie powiedziec o nich to zaraz antysemityzm /czytaj rasizm/.
liverpolish; 29.01.2012; 14:12
brawo Król !!!
lehman7272; 29.01.2012; 13:41
Dobrze ze go wygwizdali , tez bym gwizdal.
kijanek13; 29.01.2012; 13:18
kocham wypowiedzi Kennego zawsze powie co myśli i nic więcej, o to chodzi. ^^
tomek92; 29.01.2012; 12:40
To jest dobre stwierdzenie Dalglisha:
"Zawsze się trochę drażnią między sobą, co jest genialne między Liverpoolem a Manchesterem United, dokładnie tak, jak powinno być"
Ładne mi trochę :D
Maxifun; 29.01.2012; 12:26
Brawo Kenny cała prawda!



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





