Steven Gerrard może nie pojawić się dzisiaj w wyjściowej jedenastce, ponieważ Kenny Dalglish przyznał, że Liverpool mógłby przeciążyć kapitana, który niedawno wrócił do gry po kontuzji.
Gerrard zszedł z boiska na 18 minut przed końcem spotkania w FA Cup z Manchesterem United w sobotę ze względu na ścięgno uda, które chciano ochronić.
To był szósty mecz kapitana w pierwszym składzie w ciągu 23. dni odkąd wrócił do zdrowia po infekcji w kostce.
W wyniku tego Dalglish zasugerował, że Gerrard może znaleźć się dziś na ławce rezerwowych, kiedy The Reds podejmą Wolverhampton Wanderers.
- W sobotę czuł się zmęczony i miał do tego pełne prawo – powiedział menedżer Liverpoolu. – Grał więcej niż prawdopodobnie powinien.
- Jest możliwość, że przemęczyliśmy go. Zobaczymy jak będzie przebiegała regeneracja i na tej zasadzie podejmiecie kolejne decyzje.
- Zagraliśmy ostatnio wiele spotkań, Steven brał udział w większości z nich i zasłużył się jak najdłuższym występem w sobotę, pomimo swojego zmęczenia.
- Po prostu chcę wyrazić uznanie dla Stevena za to czego dokonał po tak długim okresie absencji.
Oczekuje się, że Dalglish dokona kilku zmian na Molineux, mając Glena Johnsona, Charlie Adama, Dirka Kuyta oraz Craiga Bellamy’ego walczących o miejsce w składzie. Jay Spearing natomiast wraca po kontuzji.
Dla Luisa Suareza będzie to ostatni mecz zawieszenia, więc Andy Carroll będzie miał nadzieję, że zagra i uda mu się podtrzymać dobrą grę ze spotkania z ManU.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
lehman7272; 31.01.2012; 15:32
niech odpocznie na Spurs bo tamten mecz bedzie bardzo wazny a jak wiemy ze spurs nam nie idzie...
danielnasza; 31.01.2012; 10:02
miał prawo odczuć zmeczenie. po tak długiej kontuzji zagrać tyle meczów i to tak ważnych, to nawet 20 latek nie miał by siły. Ja myśle że Gerrard podobnie ja Giggs będzie długo grał w piłe, a newt jak już nie będzie miał siły grać meczów na środku pomocy, np. jak będzie miał 37 lat:) to sie go wtedy da na szpic bo gerro ma wykończenie i będzie bramy sypał;)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





