Dziś jest środa, 23 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 16
Kuba; 2012-02-01 00:15:19; LiverpoolFC.tv

Kenny: Chciałbym, żeby miał 23 lata

A A A

Kenny Dalglish ujawnił, że chciałby, aby Craig Bellamy miał obecnie 23, a nie 32 lata na karku. Boss był zachwycony dzisiejszym występem Walijczyka, jednak uważa, że wygrana 3-0 jest zasługą całego zespołu.

Bellamy dołączył na liście strzelców do Andy'ego Carrolla i Dirka Kuyta, przyczyniając się tym samym do pierwszego ligowego zwycięstwa Liverpoolu w 2012 roku.

Walijczyk był jednym z zawodników, który zaliczył dzisiaj bardzo dobry występ i Dalglish chciał pochwalić jego wkład w zwycięstwo.

- Sądzę, że był to bardzo profesjonalny występ całej naszej drużyny - powiedział na pomeczowej konferencji Dalglish.

- To był kolejny fantastyczny mecz w naszym wykonaniu, patrząc na dwa poprzednie.

- Sposób, w jaki rozpoczęliśmy grę i ciągnęliśmy ją przez 90 minut dał nam trzy punkty.

- Byliśmy zachwyceni grą zespołu, świetnie, że Andy w końcu przełamał się w lidze, gratulacje także dla Craiga Bellamy'ego za świetną bramkę, a także dla Dirka Kuyta, który też znakomicie zachował się w polu karnym.

- Dla nas nie ma "ja" w zespole, wszyscy włożyli ogromną pracę w to zwycięstwo.

Na temat gola, zdobytego przez Bellsa w 61 minucie, Dalglish powiedział: - Craig jest fantastyczny! Chciałbym, żeby cyferki w jego wieku zamieniły się miejscami tak, by miał obecnie 23, a nie 32 lata!

- Nie robi nic zaskakującego, po prostu przygotowuje się do każdego meczu, tak jak reszta, a następnie wykonuje świetną pracę na boisku.

- Nawet przy prowadzeniu 3-0 chłopcy zasłużyli na ogromne uznanie, ponieważ szanowali rywala i wiedzieli, że nie mogą go zignorować.

- Praca wykonana w dzisiejszym meczu była w pełni profesjonalna. Zagrali bardzo mądrze i zasłużenie wygrali to spotkanie. Sądzę, że zasługują na duży kredyt zaufania po tym meczu.

- Bellers wciąż pracował, nawet przy stanie 3-0. Cała drużyna odwaliła kawał dobrej roboty, nie pozwalając przeciwnikowi na zbyt wiele.

- Bellamy zaliczył dla nas fantastyczny występ.

Rezultat ten jest kontynuacją dobrej passy Liverpoolu, po tym, jak The Reds remisując 2-2 z Manchesterem City, zapewnili sobie finał Carling Cup, a następnie w 4. rundzie FA Cup pokonali 2-1 Manchester United.

Dalglish przyznaje, że jego podopieczni świetnie pozbierali się po porażce z Boltonem 3-1 w poprzedniej ligowej kolejce.

- Jak mówiliśmy wtedy, kolejny mecz będzie bardzo ważny. Kiedy wygrywasz dwumecz i awansujesz do finału rozgrywek pucharowych, to działa bardzo pozytywnie na zespół - mówi Kenny.

- Sposób, w jaki gracze zareagowali na całą sytuację po meczu z Boltonem był naprawdę fantastyczny.

Liverpool dzięki zwycięstwu przesunął się na piątą pozycję w tabeli i traci obecnie cztery punkty do Chelsea, która szczęśliwie zremisowała 1-1 ze Swansea.

- Musimy dbać o siebie, to jest najważniejsza rzecz - powiedział Dalglish.

- Możemy być lepsi od wszystkich, jednak musimy koncentrować się tylko na sobie i walczyć o jak najlepszy wynik. Jeśli ktoś chce nam pomóc w uzyskaniu lepszego rezultatu, będziemy zadowoleni.

Dalglish spodziewa się, że Steven Gerrard będzie gotowy na najbliższe ligowe starcie z Tottenhamem na Anfield.

Kapitan opuścił dzisiejsze spotkanie, ale boss uważa, że będzie miał już go do dyspozycji na najbliższy mecz.

- Steven dzisiaj odpoczywał i odpocznie jeszcze przez kilka dni, przyda mu się trochę snu, przed starciem z Tottenhamem - zażartował Dalglish.

Dziennikarze pytali bossa także o plotki transferowe i możliwe ruchy na rynku w ostatnich minutach okienka.

- Na wczorajszej konferencji powiedzieliśmy, że nie będzie żadnych ruchów transferowych z naszej strony. Wasze niedowierzanie jest trochę nie fair, nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy was oszukiwać, podanymi wcześniej informacjami - zakończył Dalglish.

Zobacz także

Louis van Gaal nowym dyrektorem sportowym? Kelly powołany do kadry Anglii Liverpool nie kontaktował się z Capello i Deschampsem

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze


Brak komentarzy

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku