Kevin Keegan uważa, że tylko Kenny Dalglish był w stanie odwrócić losy klubu, gdy wrócił na stanowisko menadżera 10 miesięcy temu.
The Reds kontynuują serię siedmiu spotkań bez porażki, statystyka ta dobrze odzwierciedla wpływ jaki miał na drużynę Kenny Dalglish odkąd w styczniu zajął posadę menadżera.
- Myślę, że tylko on był w stanie zająć wtedy to stanowisko i podnieść nasz klub - mówi Keegan o Kennym. Klub potrzebował wtedy kogoś w kogo będę wierzyli kibice. Tylko Kenny mógł wtedy przejąć klub i wywrzeć na niego tak bezpośredni wpływ, ponieważ ma on wielka wiedzę na temat klubu.
- Na przykład, gdy poszedłem do Fulham, musiałem uczyć się o klubie, ale nie musiałbym się niczego uczyć, gdybym tam grał i kierował tym klubem wcześniej.
- Nie byłem zaskoczony widząc jego powrót, ponieważ to jest w jego krwi. Był on cały czas przy klubie i widział te wszystkie rzeczy, które nie były właściwe i wiedział on, że jeśli nie podejmie właściwej decyzji to zrobi to ktoś inny.
- Tak więc, jego dużą zaletą jest to, że był już w klubie i ma ogólny przegląd wszystkiego co dotyczy tej drużyny. Od razu gry ponownie przyszedł do klubu, jego sytuacja się poprawiła.
Liverpool znajduje się obecnie na 6 miejscu w tabeli Premier League, tylko jeden punkt za zajmującą 4 lokatę Chelsea.
Keegan jest przekonany, że the Reds są w stanie zająć 4 miejsce w tym sezonie i wierzy też, że brak gry w Lidze Europejskiej ostatecznie może okazać się korzystny w walce o powrót do LM.
- Trzecie lub czwarte miejsce - odpowiada Keegan pytany o jego przewidywania co do końcowej lokaty the Reds w tym sezonie. Powodem, dla którego uważam, że mają oni na to wielką szansę jest brak gry w pucharach europejskich. Wydaje mi się, że Kenny traktuje Carling Cup jak Ligę Europejską, bo wystawia na te rozgrywki bardzo silny skład.
- Jednak to na pewno nie to samo ciśnienie i nie trzeba pokonywać 2000 mil na podróże do Rosji, a następnie wracać i lecieć na sobotni mecz do Londynu - to byłoby męczące.
- Sądzę, że nie dostanie się do Ligi Europejskiej był dużym plusem dla Liverpoolu i dlatego uważam, że mają szanse na pierwszą czwórkę.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





