Podczas treningów na Melwood w tym tygodniu będzie jeszcze większa walka, by pokazać swoje umiejętności. Piłkarze będą starali się przekonać jak najlepiej Kenny’ego Dalglisha, by ten wybrał właśnie ich do pierwszej jedenastki na niedzielny finał Carling Cup.
Tak widzi to właśnie Jordan Henderson, który będzie jednym z wielu zawodników Liverpoolu, którzy będą musieli pokazać coś ekstra, by przekonać bossa w najbliższych dniach.
Niedzielny wygrany 6-1 mecz z Brighton na Anfield pokazał, że zawodnicy tacy jak Dirk Kuyt, Maxi Rodriguez i Jay Spearing musieli zadowolić się siedzeniem na ławce rezerwowych podczas gdy Craig Bellamy i Daniel Agger nie zagrali z powodu drobnych kontuzji.
Henderson wierzy, że Dalglisha czeka ogromny dylemat, by zdecydować, kto zagra przeciwko Cardiff w ten weekend.
- Wielu chłopaków chce grać w finale i z pewnością kilku będzie rozczarowanych – powiedział Henderson dla Liverpool ECHO.
- Każdy będzie jednak trenował ciężko przez cały tydzień i wszyscy będziemy walczyć o miejsce w pierwszej 11. To manager zdecyduje jednak, na kogo postawić.
Liverpool pokazał pewną grę w meczu z Brighton. Bramki dla the Reds strzelali Martin Skrtel, Andy Carroll i Luis Suarez. Mewy, które w Championship tracą cztery punkty do Cardiff, zakończyli ten mecz z bagażem 6 bramek.
Henderson dołączył do swojego kolegi z drużyny, Jose Enrique, podkreślając, że to zwycięstwo da Liverpoolowi pewność siebie przed meczem na Wembley.
- Zagraliśmy bardzo dobrze przeciwko Brighton. To było ważne zwycięstwo.
- Brighton to dobra drużyna, która umie grać w piłkę. Odrobiliśmy jednak zadanie domowe i wiedzieliśmy, czym mogą nas zaskoczyć.
- Na początku nie było tak łatwo, jednak po strzeleniu kilku bramek poszło jak z płatka. Zasługiwaliśmy na wygraną. Każdy z nas jest pewny swoich umiejętności i miejmy nadzieję, że zagramy podobnie na Wembley.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





