Joe Jordan doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że cena jaką Liverpool zapłacił za Andy'ego Carrolla mogła stanowić dla zawodnika dodatkową presję. Prawa ręka Redknappa nie zamierza jednak okazywać gorliwej sympatii i pragnie przygotować drużynę do starcia na Anfield Road, które będzie kolejnym przystankiem na drodze Tottenhamu w walce o tytuł.
Asystent trenera Kogutów musiał zmierzyć się z podobnymi wymaganiami, gdy dołączył do drużyny AC Milan w 1980 roku.
- Uważam, że to niesprawiedliwe powiedzieć, że Andy Carroll nie jest takim zawodnikiem jakim był wcześniej. Musiał odnaleźć się w nowym środowisku.
- Niektórym udaję się to od razu, inni tak jak Carroll potrzebują czasu. Widziałem wielu klasowych piłkarzy, którzy potrzebowali go tak jak Andy.
- Byłem zadowolony z opuszczenia Szkocji i przejścia do Leeds, a następnie do United. Podpisanie umowy z Milanem było wyzwaniem. Od momenty, gdy grasz w ich barwach stajesz się zawodnikiem publiczności. Jesteś na służbie cały czas. Uczysz się bardzo szybko o co w tym wszystkim chodzi.
- Nie sądzę, że Carroll miał do czynienia z tym wszystkim. Jednak od każdego gracza, który dołącza do Liverpoolu za taką cenę oczekuję się bardzo wiele.
Sprus bacznie obserwowali postępy młodego Anglika podczas jego udanych lat na St James.
- Wszystko układało się dla niego świetnie w zespole, w którym dorastał. Gdy zdecydował się na transfer musiał przystosować się do gry i życia w Liverpoolu.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
General27; 05.02.2012; 23:07
Stara się od początku, ostatnie mecze pokazują że mu zaczyna wychodzić
Filippo7; 05.02.2012; 14:15
Ale ostatnie mecze pokazują , że się stara , oby tak dalej.
General27; 05.02.2012; 13:23
Jeszcze nic takiego specjalnego nie zrobił więc nie przesadzajmy
MateuszLFC; 04.02.2012; 23:56
Pożyjemy zobaczymy. Jeśli zagra kilka meczów na dobrym poziomie to dopiero będziemy mogli go oceniać.



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





