Fani piłki nożnej mogą teraz dostrzec nową stronę osobowości Craiga Bellamy'ego. Oprócz dawania z siebie 100 % tydzień w tydzień na treningach i meczach, Walijczyk pięć lat temu założył fundację dla dzieci w Sierra Leone, bez jakichkolwiek fanfar.
Bellamy nigdy nie opowiadał o niesieniu pomocy dla chorych dzieciaków, aż do teraz.
Udzielił wywiadu dla kamer telewizyjnych, w którym opisuje Craig Bellamy Foundation i to, jak zmieniło się jego życie.
- Zawsze chciałem być włączony w akcję charytatywną w Wielkiej Brytanii, a na pomysł z Sierra Leone pomyślałem 'OK' - powiedział Bells.
- Te dzieci nic nie mają. Nigdy nie grali poważnie w piłkę. Mieli zawinięte skarpetki, ale ich miłość do tej gry jest taka sama, jak u nas 20 czy 30 lat temu.
- Bardzo rzadko widzisz tutaj dzieci, grających w piłkę na ulicy. Sierra Leone przywróciła to z powrotem i pomyślałem 'Chciałbym tutaj coś zrobić'.
I właśnie dlatego Bellamy zapłacił Sierra Leone ponad 1.2 mln funtów w ligę młodzieżową i akademię piłkarską.
Póki co, jest miejsce dla 20 młodych piłkarzy, ale wkrótce ilość wyniesie dwa razy więcej.
Liga młodzieżowa obejmuje zaś 2000 dzieci w około 100 zespołach, które zdobywają punkty nie tylko za wyniki, ale także za uczęszczanie do szkoły, fair play i prowadzenie projektów aktywizacji lokalnej.
Jest tutaj również liga dla dziewcząt oraz zespół dzieci, poszkodowanych w skutkach wojny domowej.

- Pomoc ludziom znajdującym się w złych sytuacjach, daje mi więcej satysfakcji niż piłka nożna - powiedział Bellamy.
- Czy podjąłem się tego w wieku 22, 23 lat? Oczywiście, że nie. Jestem starszy i zabezpieczony finansowo, ale to akurat mało znaczące.
- Nie zajęło dużo czasu, aby przekonać mnie do dokumentu. Nie robię to dla ludzi, którzy mają o mnie różną opinie, to nie takie ważne.
- UNICEF sponsorował ten projekt, dając mi szansę pomocy tym dzieciom.
- Będę fundował akademię, ale liczymy również na datki do ligi młodzieżowej, ligi kobiet i osób poszkodowanych przez wojnę.
- Włożyłem wiele pieniędzy w Sierra Leone, ale będę to robił za każdym razem, kiedy tu przyjadę.

Dodał: - Zawsze słuchałem ludzi mówiących o zwyciężaniu - wygraj to, wygraj tamto, ale w swojej karierze zrobiłem więcej niż marzyłem. Już wygrałem.
- Dwie rzeczy, które pytam dzieci, po ich meczu to 'Czy cieszyłeś się grą?' i 'Czy dałeś z siebie wszystko?', ale nie pytałem sam siebie.
- Bądź wdzięczny za to, co robisz. Utrzymuj ciężką pracę i nie pozwól zrujnować sobie życia. Robiłem to zbyt długo
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Enrigue; 31.01.2012; 23:14
Craig jestes wielki



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





