Kontynuujemy naszą serię wywiadów ze sławnymi osobami związanymi z Liverpool Football Club... Z pewnością jedną z nich jest... vice-kapitan The Reds - Jamie Carragher. Podstawowy obrońca, mający 671 występów w czerwonej koszulce na koncie, stanął w ogniu pytań redaktora Kuby. Zapraszamy do lektury!
Kuba: Jamie, przeprowadzenie tego wywiadu jest dla mnie ogromną przyjemnością. Jesteś jednym z najlepszych graczy w historii Liverpool Football Club. Wygrałeś Ligę Mistrzów, FA Cup, Puchar Ligi, Tarczę Dobroczynności. Jakie uczucia towarzyszyły tym cudownym zwycięstwom?
Jamie Carragher: Cześć Kuba, jest mi niezmiernie miło, że skontaktowałeś się ze mną. Noszenie czerwonej koszulki jest fantastyczne, a miało jeszcze większą wartość podczas tych spotkań. Finał Ligi Mistrzów był tym meczem, który przyniósł mi najwięcej satysfakcji, ponieważ do przerwy przegrywaliśmy 3-0. Osiągnęliśmy jednak cel i wygraliśmy!
Nie wygrałeś jeszcze nigdy Premier League. Czego brakowało do zdobycia tego trofeum?
Kilkukrotnie byliśmy bardzo bliscy zwycięstwa, szczególnie w sezonie 2008/09, kiedy to dwa razy pokonaliśmy Manchester United. Na końcu zaważyły jednak mecze zremisowane na Anfield. Potrzebujemy jeszcze większej siły, by podjąć to wyzwanie. Teraz, po letnim okienku czujemy, że jesteśmy w stanie odnieść sukces. Mamy w kadrze Luisa Suareza, który jest tak samo dobry, jak inni napastnicy w Premier League... A może nawet lepszy!
Czy uważasz, że możecie zdobyć to w tym sezonie?
Na pewno będziemy się starać, celem jest pierwsza czwórka, jednak nigdy nic nie wiadomo. Nie będę przedstawiał prognoz, ponieważ musimy robić wszystko najlepiej jak potrafimy, a także dyrektor i menedżer muszą dać z siebie wszystko.
Co czujesz, kiedy nosisz opaskę kapitana na ramieniu, gdy Stevie jest kontuzjowany lub nie gra?
Jestem dumny. Pochodzimy z Bootle, więc to wielki zaszczyt i dla mnie i dla Steviego.
Co czujesz, gdy na The Kop słyszysz słynne "Team of Carraghers"?
Nasi kibice są najlepsi na świecie i mam z nimi dobre relacje. Zawsze staram się na boisku i doceniam wsparcie, jakie dają nam kibice, zarówno na Anfield jak i na wyjazdach.
Zawsze chciałem Cię zapytać o rekord Iana Callaghana. Uważam, że masz go w zasięgu ręki, ale co o tym sądzisz? Czy jesteś w stanie pobić jego rekord?
W momencie udzielania tego wywiadu, mam za sobą 671 występów w koszulce Liverpoolu. Sądzę, że przegonienie Cally'ego będzie bardzo trudne.
Liverpool ma za sobą bardzo udane okienko transferowe. Downing, Adam i Henderson to najważniejsze transfery tego lata. Co sądzisz o tych graczach?
Budujemy wielki zespół i chcemy mieć siłę także na ławce, a właśnie tego oczekiwał menedżer. Transfery z pewnością wzmocniły skład i jesteśmy zadowoleni z pracy, jaką wykonaliśmy w okresie letnim.
Wielu młodych piłkarzy z Akademii uważa Cię za wzór i idola. Jakich rad udzielasz młodym zawodnikom?
Mówię im, że powinni ciężko pracować i prezentować dobrą postawę zarówno na boisku, jak i poza nim, aby wiedzieć jak najwięcej o klubie. Powinni też nosić z dumą czerwoną koszulkę!
Która Twoim zdaniem formacja w LFC jest najsilniejsza?
Ta, która wygrywa mecze! Trzeba się przystosować.
Jamie, jakie masz plany, kiedy zawiesisz buty na kołku? Może zostaniesz aktorem? Pytam, ponieważ rola, którą zagrałeś w "15 Minutes That Shook The World", była mistrzowska.
Nie będę aktorem, piłka to moje całe życie i pasja, więc zostanę przy tym.
Do Akademii Liverpoolu, do zespołu U8 trafił ostatnio Twój syn. Czy możemy spodziewać się kolejnego Carry w pierwszej drużynie The Reds?
Mój syn James jest jeszcze młody. Sądzę jednak, że będzie robił wszystko najlepiej, jak potrafi.
Wszyscy wiemy, że posiadasz fundację charytatywną. Od trzech lat polscy fani organizują turnieje na których przeprowadzają zbiórki pieniędzy. Jeśli byłaby taka możliwość, przyjąłbyś zaproszenie dla gwiazdy imprezy?
Nasza działalność charytatywna jest bardzo czasochłonna, dlatego w obecnej chwili nie jestem w stanie czegokolwiek obiecać. Koncentruję się w 100% na tym, aby pomóc Liverpoolowi odnieść sukces w najbliższym czasie.
Jamie, przeprowadzenie wywiadu z Tobą było ogromną przyjemnością. Na koniec chciałbyś może przekazać kilka słów dla naszych fanów i czytelników LFCPoland.com?
Dziękuję serdecznie za nawiązanie kontaktu i wiedzcie, że Wasze wsparcie jest bardzo mile widziane. I zawsze pamiętajcie! "You'll Never Walk Alone!"
Pozdrawiam serdecznie
Jamie Carragher.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
voovoo; 16.09.2011; 23:49
Ktoś był zawistny i konsekwentnie usuwał komentarze pod tym artykułem, a szkoda!!!



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





