Kapitan Liverpoolu - Steven Gerrard długo fetował wczoraj swój pierwszy awans do finału od niemal sześciu lat. The Reds zarezerwowali swoje miejsce w finale Carling Cup przeciwko Cardiff, wygrywając z Manchesterem City w dwumeczu.
Gerrard podobnie jak w pierwszym meczu, miał do wykonania rzut karny, który wykorzystał. Była to bramka dająca LFC wyrównanie, ponieważ City wyszło na prowadzenie za sprawą Nigela De Jonga. Następnie bramkę na 1-2 zdobył Dzeko, ale ostatecznie wyrównał i dał Liverpoolowi awans - Craig Bellamy.
Liverpool ostatnio zagrał w finale krajowych rozgrywek w 2006 roku na Millenium Stadium z West Hamem, kiedy to wygrał FA Cup. 26 lutego The Reds zagrają na Wembley po raz pierwszy od 1996 roku.
- Awans to wspaniałe uczucie po takim czasie - mówi Gerrard.
- Od czasu meczu w Cardiff w 2006 roku, dość długo klub musiał czekać na swój kolejny finał. Cieszę się ze wszystkimi, a głównie z kibicami.
Gerrard nie miał wątpliwości, który z graczy Liverpoolu zrobił we wczorajszym meczu największe wrażenie. Był to oczywiście Craig Bellamy, który mógł popisać się większą liczbą bramek, jednak Joe Hart świetnie spisywał się na linii bramkowej.
- Craig robił różnicę - dodał Gerrard.
- Jego tempo za każdym razem było zagrożeniem dla rywala. Zagrał fantastyczne zawody i dał nam awans.
- Musieliśmy zagrać odważnie. Zaatakowaliśmy i to się opłaciło.
- Joe Hart to wielki piłkarz, nie jest mi go żal. To młody zawodnik i przed nim jeszcze wiele finałów. Obecnie cieszę się, że to w końcu my mamy szansę na podniesienie jakiegoś trofeum - zakończył Stevie.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
kijanek13; 26.01.2012; 15:43
teraz trzeba dopełnić formalności i wygrać finał. Ale pamiętajmy że to nie będzie znów taka łatwa przeprawa...ale na pewno łatwiejsza od meczu z City ^^
Johnson; 26.01.2012; 12:45
Musicie podnieść, a mnie osobiście brakuje tych strzałów z daleka Stevena :)
Jarextown; 26.01.2012; 12:36
I wierzę że podniesiecie ;]]



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





