Kenny Dalglish potwierdził dzisiaj, że Steven Gerrard wróci do składu Liverpoolu na poniedziałkowy mecz z Tottenhamem Hotspur.
Gerrard opuścił wygrany mecz 3-0 z Wolverhampton Wanderers, ale menadżer wyjawił, że będzie miał go do pełnej dyspozycji na najbliższe spotkanie.
- Steven wróci do składu w poniedziałek, więc wyglądamy dobrze pod względem braku kontuzji, jednak do meczu pozostały jeszcze trzy dni i kilka treningów w tym czasie - powiedział Kenny na konferencji.
- Na ten moment wygląda to dobrze, mamy graczy z pośród których możemy wybierać. To jest problem, ale jeden z przyjemniejszych.
Gerrard wróci do składu razem z Luisem Suarezem, który nie jest już zawieszony.
- Z Luisem jest w porządku, był z nami ciągle i wygląda na szczęśliwego. Poobserwujemy go w treningu, by zobaczyć czy jest gotów do wyjścia w podstawowej 11.
- Weźmiemy wszystko pod uwagę – przypatrzymy się Luisowi, reszcie chłopaków, drużynie przeciwnej i wtedy zadecydujemy.
- To świetne mieć go z powrotem dostępnego. Jest fantastycznym graczem, ale nie tylko on. Im silniejszy masz skład, tym większa szansa na rywalizację w składzie – a on na pewno sprawia, że rywalizacja jest silniejsza.
W związku z powrotem Luisa i Stevena dziennikarze zapytali Kenny’ego czy będzie miał dylemat w wyborze składu.
- Zawsze przy wyborze składu jest dylemat, ponieważ wiesz, że możesz kogoś zranić, bo taki ktoś pracował ciężko cały tydzień, a ty go wyłączasz ze składu.
- Im więcej ludzi mamy dostępnych, tym nasz skład jest silniejszy i jest większa szansa na walkę o miejsce w podstawowej 11. Z pewnością powrót Luisa i Stevena wzmocni skład.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
General27; 03.02.2012; 17:42
Wyjść, nie bać się, zagrać swoje i mamy wygraną:)
Lukas; 03.02.2012; 12:59
trzeba się zrewanżować za porażkę z pierwszej części sezonu! Gerro i Luis na pewno będą w tym pomocni.
Justyna; 03.02.2012; 12:51
Świetna wiadomość!



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





