Po rezygnacji George’a Kaya ze stanowiska managera Liverpool otrzymał 40 aplikacji od osób ubiegających się na to stanowisko. Wśród chętnych był Bill Shankly, jednak zarząd the Reds zdecydował się na zaskakujący ruch i zatrudnienie managera Brighton, Dona Welsha, który sprawował władzę na Anfield w latach 1951 – 1956.
Welsh nie odnosił znaczących sukcesów z klubem z południa Anglii, jednak zarząd Liverpoolu znał go bardzo dobrze. Welsh grał w Liverpoolu podczas wojny, strzelił 42 gole w 41 gościnnych występach dla klubu, a zarząd próbował zatrudnić go do sztabu trenerskiego podczas, gdy Welsh grał dla Charltonu Atletic. W wieku 40 lat Don był uważany za perfekcyjne łącze między zawodnikami, a zarządem.
Don Welsh
Don pomógł Charltonowi dojść do dwóch finałów FA Cup w 1946 i wygrać ten w 1947 roku. W tym momencie historii the Reds Puchar Anglii wciąż wymykał się Liverpoolowi, więc prezes klubu George Richards publicznie wyraził nadzieje, że nowy manager poprowadzi drużynę z Anfield na Wembley.
Jednak Welsh odziedziczył drużynę, która nie miała odpowiedniej jakości, by spełnić te ambicje. Wyróżniający się zawodnicy Jackie Balmer i Albert Stubbins powoli zbliżali się do końca swoich karier piłkarskich, a the Reds coraz bardziej polegali tylko na niezwykłych umiejętnościach Billy’ego Liddella.
W sezonie 1953-54 the Reds wygrali tylko 9 spotkań w lidze i spadli z ligi. Zarząd utrzymywał wiarę w Welsha, jednak prezes TV Williams zdecydował się zatrudnić Boba Paisleya jako drugiego trenera i początkującego fizjoterapeutę.
W następnym sezonie Liverpool grał w Division Two i ukończył rozgrywki na 11 pozycji, zostając upokorzonym w meczu z Birmingham City, który the Reds przegrali 9-1. Drużyna nie spełniła też ambicji i nie dotarła na Wembley, odpadając w trzecich rundach rozgrywek z Gateshead i Boltonem.
Pomimo że Liverpool ukończył rozgrywki w sezonie 1955-56 na trzecim miejscu, to nie wystarczyło na powrót do pierwszej ligi i Welsh zrezygnował. W wywiadzie dla prasy powiedział, że nie miał wolnej ręki w decydowaniu nad składem, podczas gdy inne kluby traktowały decyzje managera z szacunkiem.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Macgie29; 19.02.2012; 15:40
Lubię czytać tą serię. Fajnie opisany moment kryzysu Liverpoolu oraz mentalność ludzi związanych z futbolem w tamtych czasach :)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





