Kiedy menedżer krytykuje swoich zawodników tak gwałtownie, jak zrobił to w ostatni weekend Kenny Dalglish - znaczy, że coś jest nie tak. Jeśli krytyka nie zadziała, jest jeszcze gorzej. Przed tak wielkim meczem, jak półfinałowe starcie w CC z City, podziałało to idealnie na jego podopiecznych. Pełne zaangażowanie The Reds można było obserwować przez całe 90 minut.
Wybór zespołu w tym kontekście był bardzo interesujący. Andy Carroll pojawił się na boisku dopiero pod koniec meczu, a Dalglish złożył swoją jedenastkę głównie z piłkarzy kupionych w ostatnich 12 miesiącach, a byli to: Jordan Henderson, Craig Bellamy, José Enrique, Charlie Adam, Stewart Downing. Wyglądało to tak, jakby powiedział im: "To ja was tu ściągnąłem, a teraz wy wykonajcie coś dla mnie".
Bardzo miło było zobaczyć żwawego Downinga na lewym skrzydle i Adama w formie niczym w występach w Blackpool w ubiegłym sezonie. W wielu zawodnikach w końcu zaobserwowaliśmy ogromną pewność siebie, dzięki czemu i Liverpool czuł się bardzo dobrze. To samo tyczy się Craiga Bellamy'ego, który przez cały czas siał postrach w szeregach defensywnych Manchesteru City.
W rezultacie tego obserwowaliśmy bardzo szybkie tempo i świetny mecz, choć jak dobrze wiemy, Liverpoolowi w meczach z wielkimi zespołami nigdy tego nie brakowało. Gorzej bywało zawsze z drużynami z drugiej połowy tabeli, jednak taktyka Dalglisha na wczorajszy mecz w pełni się sprawdziła i przyniosła oczekiwany skutek.
Wieczór należał do Liverpoolu i Craiga Bellamy'ego, o dziwo - byłego piłkarza The Citizens, posiadającego spokój oraz pewność siebie, czego zdecydowanie potrzebowali podopieczni Manciniego we wczorajszym meczu. Oczywiście, nie można Manciniemu zarzucać kiepskiej gry w lidze, ponieważ City jest liderem, jednak menedżer popełnia błędy. Jednym z jego największych było oddanie Bellamy'ego na wypożyczenie do Cardiff w ubiegłym sezonie. Nie wiem, jak mógł na to pozwolić.
Tony Cascarino
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
lehman7272; 27.01.2012; 10:01
Miejmy nadzieje ze na wygraniu z City nie zaprzestanie.
General27; 26.01.2012; 23:57
Nie pozbierała...
Ciągle jest to samo
tomek92; 26.01.2012; 23:51
Trzeba ustabilizować tą wysoką formę. Jakby to Adam Małysz powiedział: ważne, aby w każdym konkursie oddać 2 równe dobre skoki i to da wygraną :) Parafrazując na język piłkarski, trzeba w każdym meczu zagrać obie połowy na równym wysokim poziomie i to da wygraną w meczu :)
Marilyn; 26.01.2012; 23:51
no wlasnie... ciesza sie wszyscy jakbysmy wygrali a to byl remis... i to u siebie
sly4658; 26.01.2012; 22:53
wszystko ładnie, pięknie, tylko kolejny remis na Anfield, wziął to ktokolwiek pod uwagę ?
Perfekcyjny; 26.01.2012; 22:08
Bardzo ciekawy news. Tak jak tutaj jest napisane, krytyka była nam potrzebna. Przegrać 3-1 z Boltonem, to jakiś żart. I nie mówię tutaj o samej przegranej, bo przecież ekipa Coyla mogła rozegrać znakomity mecz, jednak tak nie było. Zagrali średnio, a my im oddaliśmy 3 punkty na tacy. Zero walki, zero zaangażowania, jakbyśmy wierzyli, że poprzez same wyjście na murawę zgarniemy komplet punktów. Mam nadzieję, że nie będzie potrzebna więcej krytyka ze strony naszego trenera, bo zawodnicy zrozumieją, że wcale to nie jest nam potrzebne.



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





