Dziś jest wtorek, 22 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 16
Master; 2012-01-27 13:46:36; LiverpoolFC.tv

Downing: Wracam do formy

A A A

Stewart Downing powiedział, że wraca do swojej najlepszej formy po tym, jak został pochwalony przez managera klubu, Kenny’ego Dalglisha po ostatnim meczu z Manchesterem City.

Dalglish w rozmowie z mediami powiedział, że ściągnięcie Downinga i jego ostatnie występy są ‘nawet lepsze, niż się spodziewałem’.

Statystyki Opta pokazują, że Downing stworzył 41 szans w 21 ligowych występach, jednak pomimo pochwał od bossa, przyznaje, że jego występy nie były spójne po imponującym początku na Anfield.

Jednak angielski skrzydłowy czuje, że jego najlepsza forma właśnie nadchodzi.

- To było miłe słyszeć takie słowa. Manager jest dla mnie bardzo dobry od początku mojej przygody z Anfield. Dał mi wiele pewności siebie i tak jest z każdym zawodnikiem.

- Świetnie grać dla takiego człowieka. To jest to, czego chcesz jako zawodnik – managera, który jest z Tobą szczery i daje Ci pewność, kiedy wychodzisz na boisko.

- Zacząłem dosyć barwnie, potem było raz dobrze, raz źle, jednak wracam do formy.

- Chcę grać cały czas, jednak żeby to robić, trzeba grać dobrze. Muszę pracować ciężko, a ostatnie tygodnie sprawiły, że jestem zadowolony z tego, jak to idzie.

Piłkarze Liverpoolu są poddawani coraz większej krytyce mediów, ale Downing nie ma z tym problemu.

- Media piszą o wiele więcej, niż my robimy w Melwood, ale tak działa futbol. Jednak cokolwiek zostanie powiedziane, nic nie możesz z tym zrobić.

- Musisz próbować grać jak najlepiej. Tak długo, jak manager jest ze mnie zadowolony oraz z klubu i zawodników, tak samo zadowolony jestem i ja.

Downing rozegrał wspaniały mecz przeciwko Manchesterowi City w środę i pomógł the Reds dostać się do Carling Cup.

Kibice na Anfield ochrypli, by pomóc swoim piłkarzom i Downing uwielbiał każdą minutę tego meczu.

- Mecze jak ten, były jednym z powodów, dla których dołączyłem do Liverpoolu.  Tradycja klubu i atmosfera, jak ta – to właśnie dlatego przechodzisz do Liverpoolu, by doświadczać tej atmosfery.

- Oglądałem wcześniej mecze na Anfield w telewizji, w szczególności europejskie wieczory, kiedy słyszysz kibiców nawet siedząc w domu.

- Zawodnicy mówili o tym wcześniej, jeśli włożysz odpowiedni wysiłek, kibice będą nieść Cię przez boisko. W ciągu ostatnich 10 czy 15 minut było nam ciężko, ale oni byli z nami i nas wspierali.

- Każdy zawodnik powie Ci, że jeśli fani są z Tobą, daje Ci to dodatkowego kopa. Wielu chłopaków dostało dodatkowy zastrzyk adrenaliny w ciągu ostatnich 10 minut, ponieważ był to ciężki mecz, jednak kiedy kibice Cię wspierają, musisz im dać coś w zamian.

Dwudziestosiedmiolatek przyznaje, że ta adrenalina nie pozwoliła mu zasnąć i pomimo tylko dwóch dni na odpoczynek, Stewart uważa, że nie czuje się zmęczony przed jutrzejszym meczem w FA Cup z Manchesterem United.

- Nie spałem zbyt wiele. Nie mogłem zasnąć do trzeciej czy czwartej nad ranem. Oczywiście adrenalina nadal jest na wysokim poziomie z powodu awansu.

- Jesteśmy w finale i musimy odłożyć myślenie o tym na przyszły miesiąc. Teraz trzeba skoncentrować się na lidze i FA Cup.

- Mamy wystarczająco dużo czasu na odpoczynek. Czwartek był luźnym dniem, podobnie jak dzisiaj będziemy mieć lekki trening, jednak pewność i adrenalina ciągle buzują nam w żyłach po tym wspaniałym wyniku. Będziemy gotowi na sobotni mecz.

- Podobnie jest w każdej drużynie – gramy co trzy, cztery dni – więc nie możemy mieć żadnych wymówek. Gramy u siebie przed naszymi fanami i mecz z Man United będzie wielkim spotkaniem.

Downing uważa, że odpowiednie rozpoczęcie meczu będzie dla Liverpoolu dobrym katalizatorem do pokonania drużyny Alexa Fergusona i ostatecznego zdobycia trofeum.

- Musisz dobrze rozpocząć mecz przeciwko wielkim zespołom, ponieważ jeśli stracisz szybko bramkę, ciężko jest wrócić na właściwe tory. Musimy to zrobić, ponieważ Man United ma zawodników, którzy mogą nam zagrozić, jeśli nie będziemy na baczności.

- Ustaliliśmy dobry standard przeciwko City. Graliśmy bardzo dobrze, mimo że zremisowaliśmy mecz. W defensywie każdy pracował ciężko, atakowaliśmy również z dobrym tempem. To standard, jaki sobie ustaliliśmy i pomysł był ten sam – atakować.

- Powinniśmy zagrać tak samo i wyjść jako drużyna z pewnością siebie, by pokonać United. Udowodniliśmy wcześniej w tym sezonie, że jesteśmy w stanie ich pokonać.

Mecz Liverpoolu z Manchesterem United jest jednym z najbardziej oglądanych spotkań piłkarskich na świecie.

- Nigdy o tym nie myślałem – powiedział Downing. – Musisz skoncentrować się na pracy do wykonania i fanach. Chcesz zagrać dobrze dla nich.

- Jestem całkiem spokojny przed rozpoczęciem meczu. Przygotowywaliśmy się cały tydzień, wiemy, co mamy zrobić i jakie są nasze zadania – koncentruję się właśnie na tym.

- Mamy kilku głośnych chłopaków – Bellers, Pepe i Stevie jako kapitan. Manager powie nam przed meczem, jak mamy grać.  W szatni są różne charaktery – niektórzy są cicho, innych słychać wszędzie. To normalne.

Downing grał już przeciwko Man United w barwach Middlesbrough i Aston Villi, jednak jego pierwsze doświadczenie w meczu z odwiecznym rywalem w koszulce Liverpoolu było w październikowym remisie 1-1 na Anfield.

Nasz numer 19 przyznaje, że to było zupełnie inne doświadczenie.

- To coś zupełnie innego. Oczywiście była atmosfera i wszystkie takie rzeczy. Ale także, z całym szacunkiem do innych zespołów, atakowaliśmy bramkę Manchesteru częściej, co jest tym, co lubię grać.

- Najlepszą obroną jest atak i udowodniliśmy to w kilku meczach przeciwko nim.

Zobacz także

Sound of the Anfield Ground: Football’s dead. Ale jak to zdech? Odliczanie czas zacząć! Lille chce zatrzymać Cole'a

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Marilyn; 27.01.2012; 16:53
moim zdaniem najwiekszy niewypal transferowy tego lata chociaz adam dzielnie go goni

Filippo7; 27.01.2012; 15:40
Downing gra coraz lepiej , po mału wspina się na wyżyny :). Ładnie dogrywa , z City zaliczył bardzo dobre spotkanie , liczę na jego podania w meczu z MU!!

Torres95; 27.01.2012; 15:27
Od strzelania są bardziej napastnicy on ma dogrywać i to robi a nie jego wina że Carroll nie trafia;d

lehman7272; 27.01.2012; 14:39
Moim zdaniem gra dobrze a jak zacznie strzelac to wtedy zostanie prawdziwym ulubiencem The Kop.

Bizzy; 27.01.2012; 14:18
Coraz lepiej może, ale jeszcze brakuje mu sporo do oczekiwań wobec niego. Póki co pokazuje, że jest za słaby na Liverpool. Niech szybko osiągnie dyspozycję, która pozwoli wymazać jego dotychczasową beznadziejność. ;)

Baca101; 27.01.2012; 14:17
Oby zaczął :) gdyby ruszyło się jego lewe skrzydło to cała gra lfc mogłaby sie znacznie poprawić

Johnson; 27.01.2012; 14:11
To jego przejście 3 z city było zajefajne. Perfekcyjny on strzela, ale nie trafia ;d

Karol; 27.01.2012; 14:10
Ja chce Stewarta w każdym meczu od pierwszej minuty, widać, że jak jest na boisku to stwarzamy dużo okazji, jest szybki, ma dobre wrzutki, czasem brakuje mu odwagi, ale robi różnicę z przodu. Daje więcej możliwości z przodu niż Babel, ale jeszcze mniej niż Benayoun.

dyniek180; 27.01.2012; 14:06
Też uwarzam, że Stewart gra coraz lepiej mam nadzieje że nie długo bedzie grał jeszcze lepiej niż w AV.:D

Perfekcyjny; 27.01.2012; 14:04
Gdyby jeszcze strzelał :).

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku