Dziś jest wtorek, 22 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 24
Justyna; 2012-02-03 13:55:10; Liverpoolfc.tv

Dalglish: Walczymy dalej

A A A

Kenny Dalglish przekonywał, że nikt w Melwood nie spocznie na laurach po odniesieniu dobrych rezultatów w ostatnich meczach, gdyż przed Liverpoolem kolejny miesiąc wypełniony spotkaniami.

 

Od porażki z Boltonem Wanderers, the Reds awansowali do finału Carling Cup po pokonaniu Manchesteru City i do kolejnej rundy FA Cup rozprawiając się z Manchesterem United. W lidze wygrali 3:0 z Wolverhampton Wanderers na Molineux.


Niemniej jednak, pomimo zachwytu odpowiedzią na wynik z Reebok Stadium, Dalglish wierzy, że każdy w obozie Liverpoolu stąpa po ziemi wiedząc, że w lutym również przyjdzie nam rozegrać kluczowe spotkania.

 

Boss podczas konferencji w Melwood mówił: - Nie dajemy się ponieść. Byliśmy wystarczająco dobrzy, silni i mieliśmy wystarczającą dozę realizmu, aby podnieść się po potyczce z Boltonem, przegrupować i odnieść 3 ostatnie rezultaty.

 

- Pozytywne wyniki nie oznaczają, że piłkarze czują się zbyt zadowoleni – i to dobra rzecz.

 

- W poprzednim tygodniu mówiliśmy, że mamy do rozegrania 16 spotkań w lidze, finał Carling Cup i piątą rundę FA Cup. Damy z siebie co najlepsze, aby wywalczyć w tych meczach jak najwięcej.


- Zaliczyliśmy jedno ze spotkań ligowych wygraną z Wolverhampton Wanderers i co więcej zaprezentowaliśmy się z dobrej strony.

 

Najbliższy mecz Liverpoolu zostanie rozegrany w poniedziałek, kiedy podejmiemy Tottenham na Anfield. Spurs będą trudnym przeciwnikiem jako, że zajmują trzecie miejsce w tabeli i grają ładną piłkę.

 

Obecnie tracą 5 punktów do lidera i Dalglish wie, że jego drużynę czeka ciężki sprawdzian.

 

- Spurs mieli pecha na początku sezonu. Mieli kilka ciężkich spotkań – przegrali z United i 5:1 z Man City na własnym boisku. Jednak od tamtego momentu zrestartowali sezon i byli wyróżniający się w lidze.

 

- To naprawdę ciężkie spotkanie, ale ten wieczór będzie fantastyczny i to świetna okazja dla wszystkich.

 

- Jeśli tracisz tylko 5 punktów do lidera i masz przed sobą 15 czy 16 spotkań, myślę, że matematycznie liczysz się w walce o tytuł.

 

Liverpool będzie próbował podtrzymać passę meczów bez porażki na Anfield w sezonie 2011/12, choć siedem z jedenastu ligowych meczów u siebie zakończyło się remisem.

 

- Powinniśmy zdobyć – i uważam, że zasłużyliśmy – na większą liczbę punktów niż mamy. Myślę, że zasłużyliśmy na to grą.

 

- Będziemy dalej walczyć. Mamy wiarę w to co robimy i w sposób, w którym staramy się wykonywać naszą pracę. Wierzymy, że to właściwa droga, więc będziemy to kontynuować.


- Nieważne czy u siebie, czy na wyjeździe, kiedy grasz dla Liverpoolu Football Club oczekuje się, że dasz z siebie co najlepsze i wyniesiesz z każdego spotkania najwięcej ile się da.


- Zremisowaliśmy wiele spotkań na Anfield, które powinniśmy byli wygrać i jeśli zamienilibyśmy 4 remisy na zwycięstwa, mielibyśmy 8 oczek więcej.

 

- Nie tracimy bardzo wiele. Będziemy walczyć i zobaczymy co to przyniesie na koniec sezonu.

Zobacz także

Odliczanie czas zacząć! Lille chce zatrzymać Cole'a Deschamps nie chce opuszczać Marsylii

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Filippo7; 03.02.2012; 18:34
Tak , poprzednie wpadki w postaci remisów i porażek były kluczowe , jednak top 4 dalej możliwe.

Skiłi; 03.02.2012; 17:45
no niestety, gdyby nie kilka głupich remisów, bilibyśmy się w tym momencie z Tottenhamem o 3cie miejsce..

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku