Kenny Dalglish wierzy, że fani ponownie wesprą zawodników Liverpoolu, podczas starcia z Manchesterem United w ten weekend w ramach 4. rundy FA Cup.
Boss uważa, że kibice odegrali ważną rolę w sprawie awansu do finału Carling Cup w środku tygodnia.
- Występ każdego, będącym związanym z Liverpool Football Club był fantastyczny - powiedział KD dla Liverpoolfc.tv.
- Kibice byli cudowni. Oni trzymali w duchu graczy, a graczy trzymali ich. Pomagali sobie wzajemnie.
- W przeciągu dwóch meczów byliśmy lepszym zespołem i zasługiwaliśmy na awans.
- W sobotę potrzebujemy trzymania zawodników na tym samym poziomie na boisku jak i poza nim.
- Jeśli zagramy w taki sam sposób i otrzymamy takie wsparcie, będziemy mieli większe szanse na awans dalej w FA Cup.
Najbardziej cenionym zawodnikiem po środowym spotkaniu był Craig Bellamy, którego Steven Gerrard nazwał nowym Garym McAllisterem. Jednak, Dalglish sądzi, że jego skład jest pełen potencjalnych bohaterów.
- Craig był fantastyczny tej nocy - dodał KD. - Ludzie, różnymi sposobami ukazywali jemu swoje wyrazy uznania i szacunek i jeśli Steven nazwał go Garym Mac, to w porządku. Jednak Bellers po prostu jest sobą i robi to, co robi.
- Jego występ dał każdemu w zespole pewien powiew, fanom także - każdemu.
- Jednak nie tylko Craig może to czynić, są w kadrze także inni ludzi, mogący to robić. On jest tym, który pojawiał się na pierwszych stronach gazet po jego występie w środę, co jest fantastyczne dla niego i dla nas, ale po sobocie, może to być ktoś inny.
- Najważniejszą rzeczą jest to, że trzymamy się razem. Zawsze znajdzie się ktoś, kto dostanie więcej rozgłosu, ale nie wierzymy w to, co czytamy, dlatego koncentrujemy się na naszej grze i upewniamy, że jako zespół zdobędziemy sukces.
Dodał: - Jay wygląda lepiej niż wcześniej, więc jest to plus dla drużyny, nie minus.
Liverpool podejmie 26. lutego zespół Cardiff City w finale Carling Cup na Wembley.
Przed tym przychodzą jednak ważne potyczki z Manchestrem United (dwie) czy z Wolverhampton Wanderers i Tottenhamem Hotspur.
Dalglish chce, aby wszelkie emocje na temat dostania się na Wembley zostały zapomniane na pewien czas.
Powiedział: - Dostanie się na Wembley jest zawsze przyjemnym doświadczeniem, ale mamy do tego czasu jeszcze wiele spotkań. Nie możemy dać się ponieść i zablokować prawdziwych intencji, jakimi są starania do zwyciężania każdego pojedynczego meczu.
- Mamy naszą nagrodę, ale teraz przed nami inne wyzwanie i musimy go przekroczyć, chcąc uzyskać progres w FA Cup.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
livars; 27.01.2012; 17:15
możesz kupić napastnika ;D



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





