Ze względu na fakt, że nasz naczelny redaktor - Master_LFC - opuszcza już niebawem kraj, pogrążona w żałobie i wielkim smutku, postanowiłam zamieścić tu mój pożegnalny list, skierowany właśnie do niego, w nadziei, że zmieni zdanie..
Drogi Masterze,
od dnia, w którym się poznaliśmy minęło już wiele miesięcy i nie wiem, czy jestem wciąż tą samą Eweliną, którą gorąco powitałeś pewnego sierpniowego dnia 2010 roku na jednym z meczy Liverpoolu, który oglądaliśmy - jak zawsze, w Cornerze, ale jestem pewna, że nadal (przynajmniej w dużym stopniu) jestem tą, którą nazwałeś swoją siostrą i z którą większość wspólnego czasu spędziłeś na rozmowach o piłce, dopingu i piciu piwa.
Nie o tym jednak chciałam napisać.
Jest mi przez Ciebie niezmiernie przykro, wiesz? Tak. Jest mi P R Z Y K R O! Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest banalna prosta: nie potrafię się pogodzić z faktem, że już niedługo Cię zabraknie. Nie chcę nawet myśleć, że nie będzie Cię razem z nami nie tylko na kolejnych meczach Premier League w barze przy ulicy Przesmyk, ale nie będzie Cię w ogóle. Nie będzie Cię w naszym Rzeszowie. Z tego powodu mam ochotę na Ciebie pokrzyczeć, i sprzedać Ci niezłego kopniaka w tylne cztery litery. Ale nie zrobię tego. Wiem, że Tobie też jest ciężko. Bo nie ma chyba nic gorszego, niż zostawiać ludzi, których się kocha - jak własną rodzinę.
W każdym razie..
Dziękuję Ci za wszystkie wspólnie obejrzane mecze. Za każdy wspólnie odśpiewany hymn Liverpoolu. Za wszystkie skoki i krzyki radości po zdobytej przez The Reds bramce. Za wszystkie rasistowskie żarty. Za wszystkie uśmiechy. Za wszystkie 'radusie' na orlikach. I za wiele innych rzeczy, których wymienianie zajęłoby mi wieczność. Dlatego w największym możliwym skrócie: dziękuję Ci, że byłeś, jesteś i będziesz, jednym z najlepszych ludzi jakich w moim życiu udało mi się poznać.
Na końcu tego mizernego listu, życzę Ci jeszcze, żeby w końcu Ci się poukładało. Jeśli nie tu, to na wyspach.
Ale pamiętaj o jednym. My zawsze będziemy tu na Ciebie czekać. Więc nie waż się znajdować sobie nowych przyjaciół! I broń Boże nie zaniedbuj LFCPoland.com!
Podpisano, Ewelina.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Master; 03.11.2011; 02:12
Dzieki :)
Eric5; 02.11.2011; 18:01
Powodzenia w UK !!
Scouserka; 02.11.2011; 16:39
Powodzenia Master! You'll never walk alone! Będziemy tęsknić :)
+ pozdrów chłopaków z LFC :P
Master; 02.11.2011; 10:29
Nikt Ci nie każe, macku ;)
maciek; 02.11.2011; 10:10
Ja tam płakał za tobą nie będę
Domino; 02.11.2011; 09:11
Jak zaniedbasz LFCPoland.com to masz wszystkim załatwić autografy z SG :D
Kuba; 02.11.2011; 08:01
Mimo, że nie jestem w Rzeszowie, czuję dokładnie to samo... Master, powodzenia tam w Anglii! I trzymam cię za słowo, po tym co napisałeś w komentarzu gdzieś niżej! YNWA bracie!
ew_LFC; 02.11.2011; 01:23
Trzymamy za słowo Masterku. I czekamy na wieści z UK.
+ ja czekam też na kartkę, czy coś (:
Master; 02.11.2011; 01:15
Wow, sam nie wiem, co powiedzieć, naprawdę w takich chwilach brak człowiekowi słów. Mogę tylko serdecznie podziękować za tak wspaniałe wyznanie i obiecać, że na pewno nigdy nie opuszczę tego serwisu. Zmienia się tylko miejsce zamieszkania, ale kto wie, czy nie na lepiej i dla mnie i dla strony. Wszak w UK będę miał większe pole do popisu, zatem strzeżcie się, LFCPoland.com jeszcze nie raz Was zaskoczy :)
ew_LFC; 01.11.2011; 23:36
Wiem Bodziu. Ale pociesza mnie jedno: gdziekolwiek nie byłby ciałem, duchem będzie cały czas z nami !
gall, czasami żadne słowa nie są w stanie opisać tego, co czujemy. Dlatego uważam, że mój list i tak nie oddaje tego, co powinien. Ale liczą się chęci.
gall; 01.11.2011; 23:36
Sam Masterowi jestem bardzo wdzięczny, bo w sumie dzięki niemu tutaj przybyłem. I w kilku sprawach wykazał się naprawdę niesamowitym okazem człowieczeństwa. Jest wielkim człowiekiem i nie łatwo w słowa ubrać czasem swoje uczucia;)
bodzio; 01.11.2011; 23:33
wiesz, że będzie smutno bez niego? ehhh... masakra
Marilyn; 01.11.2011; 23:26
Hmm co do tej rodziny to musze przyznac ze w krakowi jest spory deficyt kibicow czerwonych
ew_LFC; 01.11.2011; 23:13
@gall
Pytanie numer jeden: nie ma większej rodziny niż ta, którą tworzymy :)
Pytanie numer dwa: oj tam, oj tam, nic wielkiego. Kilka szczerych słów dla Mastera. Po prostu.
gall; 01.11.2011; 23:03
I teraz dwa pytania.
- kto jest większą rodziną niż czerwona armia?
- ktokolwiek odważyłby się napisać coś podobnego? Bardzo dobry pomysł i myślę, że po przeczytaniu Master zrozumie, że nigdy nas nie może opuścić. :)
ew_LFC; 01.11.2011; 22:42
Bodziu, będziemy musieli jakoś dać radę. Nie można Mastera zawieść !
Dlatego na kolejnym meczu, pokażemy się z jak najlepszej strony !
bodzio; 01.11.2011; 22:39
nie wyobrażam sobie oglądania meczu w Cornerze bez tej mordeczki... smutno jak się to czyta... smutno że wyjeżdza
JaśkuLFC; 01.11.2011; 22:31
Aha ok dzięki:)
ew_LFC; 01.11.2011; 22:29
Tego nie wiedzą chyba najstarsi górale.
Aczkolwiek, z tego co mi wiadomo, prędko nie wróci..
JaśkuLFC; 01.11.2011; 22:24
Takie małe pytanko:
- On na stałe czy tylko chwilowo się przenosi?
ew_LFC; 01.11.2011; 22:20
Lucas, święta prawda ;) !
Miejmy nadzieję, że wyspy dadzą Masterowi +100 do weny twórczej !
Lukas; 01.11.2011; 22:17
Wzruszające :) Przyjaciele to jednak jest potęga nie do zdarcia. Master będzie teraz naszym wysłannikiem na wyspach i będzie jeszcze lepsze newsy pisał niż do tej pory :)
13lukiz13; 01.11.2011; 22:12
JaśkuLFC nom trzeba się wybrać i Ewelinkę pocieszyć tylko jak dla mnie to ciut daleko ale co się dla rodziny nie robi :p
JaśkuLFC; 01.11.2011; 22:04
O kurde ale mnie zgasiłaś:D
ew_LFC; 01.11.2011; 22:01
Master pisać będzie - innej opcji nie ma.
To, że zmienia miejsce zamieszkania, nie zwalnia go z obowiązku bycia naczelnym !
JaśkuLFC; 01.11.2011; 21:59
Kibice LFC to w końcu jedna wielkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa rodzina:) Może kiedyś wpadne do Rzeszowa na zakupy to postaram się pooglądać mecz przy ulicy Przesmyk ;p
Ale Master też mam prośbę żebyś nie wyjeżdżał. Ile razy zostałeś wybrany redaktorem miesiąca??? Bez takiego jednego Mastera ta strona nie będzie już taka sama :-(
ew_LFC; 01.11.2011; 21:51
@JaśkuLFC, nie wiem, czy byłbyś w stanie mnie pocieszyć. W końcu Master jest dla mnie jak starszy brat..
JaśkuLFC; 01.11.2011; 21:48
Trzeba będzie do Rzeszowa przyjechać i Ewelinke pocieszyć:D



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





