Byłem pod ogromnym wrażeniem gry Andy'ego Carrolla w ostatnim meczu przeciwko Manchesterowi United. Nasz napastnik miał za sobą wiele frustrujących występów, ale w końcu zaliczył bardzo dobry występ.
Carroll był zmorą dla obrony rywala i sprawiał im naprawdę wiele problemów.
Wygrywał wiele piłek, walczył, zastawiał się i miał przeogromny udział przy obu golach dla LFC.
Przy pierwszym, skupił na sobie uwagę bramkarza gości, zaś przy drugim, świetnie zgrał piłkę głową do Dirka Kuyta.
Mam nadzieję, że od tego sobotniego występu, Andy zacznie grać, jak na piłkarza Liverpoolu przystało.
Musimy oglądać go tak konsekwentnego do końca sezonu.
John Aldridge
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





