Andy Carroll został wybrany graczem sobotniego meczu z Manchesterem United przez fanów głosujących na oficjalnej stronie klubu.
Nasz duży nr 9, który asystował przy bramce Dirka otrzymał 35% wszystkich głosów i wyprzedził drugiego Daniela Aggera (29%) i trzeciego Dirka Kuyta (14%).
Dziennikarze LFC.tv uznali, że na miano najlepszego zawodnika meczu zasłużył Martin Skrtel.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
arSooN; 31.01.2012; 11:36
@sruba co tak slabo ;d ja w sezonie mialem 35 suarezem ^^
sruba_hubson2; 30.01.2012; 15:55
Może się odblokuje. Dziś zakończyłem w grze FIFA12 sezon i Carroll strzelił w nim 18 bramek (głównie wchodził jako rezerwowy, bo grał przeciętnie, ale potem uczęszczał już w wyjściowej 11) :D
Zajął 4 miejsce w klasyfikacji króla strzelców.
Zobaczymy, może tutaj też tak będzie ? Myślę, że nie strzeli aż tyle, ale jeszcze pokaże na co go stać.
Filippo7; 30.01.2012; 15:03
Andy zagrał naprawdę fajnie , cieszy mnie to , może jeszcze pokaże na co go stać i będzie strzelał , tak jak w Newcastle... :-D
kijanek13; 30.01.2012; 14:56
cierpliwość jest cnotą, a przykład Carroll to najtrafniej ukazuje...rozstrzela się jeszcze chłopak ^^
kris14lfc; 30.01.2012; 14:53
Nie ma co Carroll zagral świetny mecz. Ale nie można tylko chwalić zawodnika za dobre wystepy, trzeba też skrytykowac za slabe więc troche można zrozumieć polaków i ich frustracje xD
NORBI; 30.01.2012; 14:41
Fani w Anglii są nie samowici bo przez większość naszych fanów na lfcpoland by powiedzieli Carroll out to pokazuje ile brakuje co niektórym naszym kibicom do tych z Anglii.
lehman7272; 30.01.2012; 14:40
Caroll wkoncu zagral na poziomie.
General27; 30.01.2012; 14:40
Jak dla mnie Sktrel ale też świetny mecz i chyba pierwsze wyróżnienie:D
Kuba; 30.01.2012; 14:18
w pełni zasłużenie :-)



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





