Dziś jest wtorek, 22 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 24
Master; 2012-02-21 10:35:13; Liverpool ECHO

Carroll: Wszystko idzie w dobrym kierunku

A A A

Andy Carroll wierzy, że da z siebie wszystko w zbliżającym się finale Carling Cup, który zostanie rozegrany w niedzielę na Wembley.

Wysoki napastnik zagrał dobre spotkanie w wygranym 6-1 meczu z Brighton i zdobył w tym meczu swoją szóstą bramkę w tym sezonie.

Carroll miał trudny początek w Liverpoolu odkąd przeszedł do klubu z Merseside za rekordową sumę 35 milionów funtów 13 miesięcy temu.

Jednak ten 23-latek wrócił do strzeleckiej formy w ostatnich tygodniach i zbiera za swoją grę pochwały.

- Czuję, że nareszcie wszystko jest w porządku – powiedział Carroll.

- Strzelam bramki i czuję się dobrze podczas meczów. Wszystko do mnie wraca.

- W tej chwili jest to najlepszy okres od transferu, nie ma wątpliwości. Czuję się sprawny i pewny swoich umiejętności, co widać w moich występach.

- Coraz więcej angażuję się na boisku. Myślę, że to pokazuje, że jestem szczęśliwszy i bardziej pewny. Jestem zadowolony, że wszystko idzie dobrze.

Carroll doskonale wykończył dośrodkowanie Stewarta Downinga w meczu z Brighton oraz asystował przy bramce Luisa Suareza.

Duet napastników terroryzował drużynę z Championship, jednak reprezentant Anglii potwierdza, że wynik jest rezultatem wysiłku całego zespołu.

- Wspaniale, że obaj zdobyliśmy bramki – powiedział Andy. – To świetne uczucie strzelać naprzeciwko the Kop, a dośrodkowanie Stewarta było znakomite. Jedyne, co musiałem zrobić, to wpakować piłkę do siatki.

- Na końcu pomyślałem, że zagram do Luisa. Jose Enrique zagrał wspaniałe podanie, a Luis był w lepszej pozycji do strzału ode mnie.

- Uważam, że cała drużyna zagrała dobrze, graliśmy razem i to zdało egzamin. Nareszcie strzeliliśmy gole, których nam brakowało.

- Teraz skupiamy się na finale.

Niedzielne spotkanie na Wembley da Carrollowi okazję do pierwszego poważnego triumfu w karierze. Anglik ma nadzieję na występ w pierwszej jedenastce Kenny’ego Dalglisha, która zmierzy się z Cardiff.

- To wielki mecz dla chłopaków i wszyscy go wyczekują – powiedział Andy.

- Mamy dobry skład, każdy może grać. Musimy mocno pracować na treningach i to manager wybierze odpowiednią drużynę.

- Nigdy nie grałem w finale pucharu i to wspaniałe uczucie dostać się tam. Mam nadzieję, że to wygramy. W ostatnich kilku tygodniach gramy naprawdę dobrze.

Zobacz także

Odliczanie czas zacząć! Lille chce zatrzymać Cole'a Deschamps nie chce opuszczać Marsylii

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

gall; 21.02.2012; 16:00
Suchar7- słownik przydatna rzecz (no offence) ;). Wieża daje radę i widać, że progresuje. Oby tak dalej, a spełni się moje marzenie. Będzie bohaterem The Kop, a wtedy zwróci się moja wiara w niego pokładana.

suchar7; 21.02.2012; 14:07
powiem szczerze ze ostatnio andy to nie andy . kiedys był tak ślamazarny ze nawet piłki nie umiał przyjąc, teraz jego gra daje wiele do muwienia, mozna zobaczyc jak andy sie postarał i przestać pić . oby z meczu na mecz grałjeszcze lepiej i strzelił jeszcze wiele waznych bramek dla lfc

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku