Zremisowany mecz z Tottenhamem pozostawił pewien niedosyt. Brakowało zimnej krwi, dobrego wykończenia i może odrobiny więcej szczęścia. Ale czy aby na pewno Liverpool zagrał w tym spotkaniu słabo? Wychodząc naprzeciw krytykom pragnę zaprezentować grę naszych czerwonych aby pokazać, że zasługiwała ona na pochwały. Zacznijmy od składu.

Osamotniony Carroll, który mimo to radził sobie całkiem nieźle, a przed nim wysunięty Gerrard. Kuyt i Bellamy mieli proste zadanie, starać się wbiec w pole karne i zaatakować ze skrzydła. Defensywni pomocnicy czyli Adam i Jay spokojnie mogli kontrolować drugą linię. Jedynym wysuniętym obrońcom pozostał natomiast Glen, gdyż Kelly musiał skutecznie blokować Bale’a . Efekty?
Gra w obronie.
Właściwie w pierwszej części spotkania popełniliśmy jeden błąd. Tuż za polem karnym znalazł się niepilnowany Modric. Wiadomo czym to mogło się skończyć…

Jak widzimy większość naszych defensorów skupiła się na pilnowaniu w polu karnym. Parker zabezpiecza tyły, a do Luki rusza już jeden z naszych zawodników. Był to drobny błąd, który nie przyniósł konsekwencji, ale jednak musimy zawsze być czujni. Kuyt ostatecznie wybił piłkę, ale powinniśmy zawsze szybciej reagować na tego typu zagrania.

Powyżej widzimy strzelającego Krancjara. Adebayor jest dobrze kryty przez Aggera, a reszta zawodników Kogutów jest w tyle. Strzał był praktycznie z miejsca i spokojnie interweniował Pepe. Skutecznie odgradzaliśmy miejsce do własnej bramki przez co akcje przeciwników kończyły się właśnie takimi uderzeniami. Jest za co chwalić.
Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz dzięki której nie popełnialiśmy błędów w defensywie. Podania. Skrtel i Agger wiele razy wymieniali podania i znaczna większość z nich kończyła się sukcesem. Poniżej wykres podań pary stoperów.

Jak widzimy nie ograniczali się tylko do środka. Podania ze skrzydła, na skrzydła i prostopadłe zagrania. Koguty nie potrafiły przejąć piłek serwowanych przez obrońców i znacznie pewniej czuł się także Pepe Reina.
Gra w ataku.
Najważniejszym elementem gry było poruszanie się i zmiana pozycji. Bardzo dobrze wychodziło to Carrollowi, który także brał na siebie kilu obrońców, aby ułatwić miejsce kolegom z zespołu.

Jak widać powyżej Gerrard jest przy piłce i za moment pośle ją do Carrolla. Andy aktualnie jest za plecami obrońcy, ale za sekundę jest już przed nim. Widać progres jeśli chodzi o poruszanie się w ataku, a także ukazało się jakie znaczenie ma dla nas kapitan. Jego dobre podania bardzo ułatwiały nam grę.

Kolejny raz przy piłce Gerro. Carroll (w polu karnym) zbiega do środka i zgarnia za sobą jednego z obrońców i tym samym zostawia miejsce Johnsonowi, który wbiega w pole karne i dostaje podanie. Na czerwono także zaznaczony Adam, który przez większość spotkania asekurował tyły i był łącznikiem pomiędzy linią obrony, a pomocy.

I na koniec jeszcze sytuacja przy stałym fragmencie gry. Tutaj także widać jak ważne jest poruszanie się w polu karnym. Dwóch zaznaczonych na czerwono piłkarzy skupia na sobie uwagę stoperów przez co Luis Suarez ma dogodną sytuacje do strzelenia bramki. Problemem było jednak umieszczenie piłki w siatce. Zdecydowanie polepszyła się nasza gra jeśli chodzi o ruchliwość. Teraz czas na skuteczność.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
gall; 08.02.2012; 23:52
Iro- rozum mam w tym samym miejscu. Po prostu mam coś do do pokazania. :)
Dzięki ludzie za miłe przywitanie i jak mnie znacie, tak wiecie... niedziela- kolejna analiza. Czekajcie, bo wygrane mecze są przyjemniejsze w analizowaniu :D
Filippo7; 08.02.2012; 21:49
Fajna analiza , brawa.
General27; 08.02.2012; 20:19
Wreszcie:)
IroLFC; 08.02.2012; 17:50
no brawo, w końcu poszedłeś po rozum do głowy :)
Jarextown; 08.02.2012; 15:16
W końcu analizy wróciły ;]
wawoz; 08.02.2012; 15:13
No gall powrócił to LFC będzie wygrywał :D
Art; 08.02.2012; 15:13
Gall's Back!
Nawet lepiej graficznie to wygląda niż przedtem :)
Elnino6786; 08.02.2012; 14:59
No nareszcie, bo tak bez analiz to tak pusto było :D
Skiłi; 08.02.2012; 14:56
rozumiem że gramy 1 napastnikiem, ale gdy do akcji podłączają się boczni obrońcy, nasi skrzydłowi powinni szukać miejsca bliżej bramki, a nie bez umyślnie dublować swoje pozycje..
Skiłi; 08.02.2012; 14:54
na przed ostatnim zdjęciu widać to, co pisałem na forum
- co robi 2 naszych zawodników obok sędziego liniowego? taka sytuacja powtarza się notorycznie
Baca101; 08.02.2012; 14:49
gall powrócił! :D
gall; 08.02.2012; 14:27
No cóż, daliście mi szansę, to się staram odpłacić. ;) . Była by zdecydowanie lepsza, gdyby po prostu działo się więcej i nasi grali mniej schematycznie;)
Master; 08.02.2012; 14:25
Powrót syna marnotrawnego :) dobra robota, Seba!
Justyna; 08.02.2012; 14:21
Bardzo ciekawa analiza. Brawo!



Liverpool w pierwszym przedsezonowym sparingu zmierzy się z kanadyjskim Toronto FC. Będzie to również spotkanie rozpoczynające tour The Reds po krajach Ameryki Północnej.

The Reds po wyrównanym spotkaniu przegrali na wyjeździe ze Swansea City 1-0. Był to ostatni mecz podopiecznych Dalglisha w sezonie 2011/12.





