Dziś jest poniedziałek, 21 maja 2012 roku
osób przebywających w serwisie: 54
Master; 2012-01-24 10:45:46; Liverpool ECHO

Aldridge: Zawodnicy są winni fanom wycieczkę na Wembley

A A A

Liverpool FC ma dług wobec swoich fanów po katastrofalnej porażce z Boltonem i jest im dłużny swój dobry występ przeciwko Manchesterowi City na Anfield jutrzejszego wieczora.

Zawodnicy zawiedli fanów w sobotę. To było niewiarygodne, jak słabo zagrali.

Teraz mają wielką okazję, by to nadrobić i zapewnić klubowi pierwszą wycieczkę na Wembley od 16 lat.

To będzie wielki mecz przeciwko City i nie ma czasu, by ktokolwiek przepraszał za swój występ.

Anfield będzie pełne, więc można spodziewać się niesamowitej atmosfery. Niezależnie od tego, co stało się w weekend, kibice będą wspierać the Reds.

Zawodnicy muszą sobie w końcu uświadomić, że grają dla Liverpool Football Club. Standardy są wysokie, a oni muszą odpowiedzieć we właściwy sposób na całą krytykę.

Bez wątpienia sobotni mecz był najgorszym występem, odkąd Kenny Dalglish przejął klub rok temu.

Wiem, że Spurs zmiażdżyli nas 4-0, ale wtedy graliśmy przeciwko naprawdę dobrej drużynie. Straciliśmy szybko bramkę, a potem dwóch zawodników. W meczu z Boltonem nie było wymówek. Graliśmy z zespołem walczącym o utrzymanie i oni po prostu chcieli więcej od nas w tym spotkaniu.

Szukali sposobu wydostania się ze strefy spadkowej, my chcieliśmy się zbliżyć do pierwszej czwórki, jednak ich chęć zdobycia punktów była większa niż nasza i przykro to pisać.

Wyglądało to tak, jakbyśmy myśleli, że zwycięstwo samo do nas przyjdzie. Oczekiwaliśmy, że wszystko stanie się za nas i nie będzie się trzeba męczyć. Było jednak inaczej, a nasza obrona zagrała naprawdę okropnie.

Gole, które straciliśmy, wpadły w strasznie niechlujny sposób. Przy pierwszej bramce zabrakło krycia i wsparcia dla Martina Skrtela. Nikt nie zareagował na niebezpieczeństwo. Przy drugim golu Nigel Reo-Coker miał sporo miejsca i to wykorzystał. Nikt za nim nie podążał.

Gol Craiga Bellamy’ego dał nam nadzieję na powrót do gry, jednak gol stracony z rzutu rożnego w drugiej połowie zabił nas.

Kenny miał rację mówiąc to, co powiedział po meczu. Manager powiedział wprost jak było. Dalglish wspierał sporo swoich zawodników w tym sezonie, jednak oni nie wspierali jego swoimi występami.

Naprawdę obawiam się o nasze szanse dostania się do pierwszej czwórki. Wygląda na to, że zawodnicy nie są zainteresowani Ligą Mistrzów.

Remis Chelsea i porażki Newcastle i Arsenalu dały nam wielką szansę na zmniejszenie straty. Jednak z ostatnich 18 punktów zdobyliśmy 6 i mamy sześć punktów straty do Chelsea. Potrzebujemy sporo szczęścia, by odwrócić los, jednak nie uważam, że jesteśmy w stanie to zrobić.

Jeśli stracimy szanse na pierwszą czwórkę, pocieszeniem powinna być wycieczka na Wembley i wygranie Pucharu.

Aby to zrobić, musimy pokazać więcej determinacji niż City.

Jesteśmy na dobrej pozycji. Prowadzić 1-0 i mieć do rozegrania drugi mecz u siebie – nie musisz pytać o nic więcej.

Jednak wszystko zależy od piłkarzy, by odpokutować dobrym występem za to, co stało się w Boltonie.

Zobacz także

Lille chce zatrzymać Cole'a Deschamps nie chce opuszczać Marsylii Porażka gwiazd w Tajlandii

Dodaj komentarz


Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze

Korsarz LFC; 24.01.2012; 17:48
Nic dodać nic ująć sama prawda

Projekt: Bartosz Bunikowski; Kodowanie i podpięcie: QSky.pl Copyright (c) 2009-2012 by LFCPoland.com.
LFCPoland.com na Facebooku