Liverpool remisuje do przerwy ze Stoke City 0-0. Wiekszą przewagę mieli the Potters, ale najlepszą okazję do zdobycia gola miał Lucas Leiva, lecz został sfaulowany w polu karnym. Sędzia jednak tego nie widział.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Glen2; 16.01.2010; 16:08
jedyne co mnie cieszy to dobra gra piłą ;]
MUFC_fan; 16.01.2010; 15:06
Mówiłem! Było mnie posłuchać XD
MUFC_fan; 16.01.2010; 14:54
Kyrgiakos na atak!
Frąc; 16.01.2010; 14:47
mnie jeszcze martwi, że nie mamy napastnika na ławce. (Dani ostatnio grał na pozycji Gerrarda)
Czarny; 16.01.2010; 14:46
62 % posiadania Stoke mowi samo za siebie.
Marie xx; 16.01.2010; 14:45
Scouser, zgadzam się z Tobą.
Chciałabym zobaczyć Maxi'ego w akcji . ;)
gregorlfc; 16.01.2010; 14:44
Lipa lekko no ale jak się gra tyloma obrońcami i na dodatek defensywnie usposobieni masch i lucas to trudno sie dziwic
Scouser; 16.01.2010; 14:42
gramy 9-cioma zawodnikami z predyspozycjami defensywnymi, więc mnie to nie dziwi... Teraz koniecznie Dani, Maxi i Aquiliani muszą wejść...
Czarny; 16.01.2010; 14:41
Nie podoba mi się gra The Reds.



The Reds po zremisowanym meczu z Tottenhamem, udadzą się na Old Trafford by powalczyć o ligowe punkty z miejscowym Manchesterem United. Przypomnijmy, że to drugie starcie między tymi zespołami w przeciągu ostatnich dwóch tygodni. Poprzedni mecz wygrali The Reds 2-1. Jak tym razem spiszą się podopieczni Dalglisha?

The Reds po wyrównanym meczu zremisował z Tottenhamem 0-0. Jak już wiele razy w tym sezonie bywało, tak i dziś podopiecznym Dalglisha zabrakło konsekwentnej gry pod bramką rywala. Był to już ósmy mecz zakończony podziałem punktów na Anfield w tym sezonie.





