Melwood zlokalizowane jest w dzielnicy Liverpoolu: West Derby i the Reds trenują tam od lat pięćdziesiątych. Tereny Melwood wcześniej należały do lokalnej szkoły St Francis Xavier. Ojcowie Melling i Woodlock, którzy nauczali w szkole, spędzali godziny pomagając młodym chłopakom w grze w piłkę. Od pierwszych sylab nazwisk księży i ich ciężkiej pracy wzięła nazwa centrum treningowego the Reds.
Melwood było w fatalnym stanie w 1959 roku. Zostało jednak przebudowane przez Billa Shankly’ego i zmienione w centrum treningowe z najwyższej półki. Shankly wprowadził gierki pięcioosobowe, które zdefiniowały jego filozofię „Podaj i rusz się, zrób to prosto”. Zawodnicy spotykali się i przebierali na Anfield, a później jechali autobusem klubowym na Melwood. Po treningu wracali na Anfield, aby wziąć prysznic, przebrać się i coś zjeść. Shanks dbał, aby każdy zawodnik rozgrzał się poprawnie, co zapoiegało kontuzjom. W sezonie 1965-66 Liverpool zdobył mistrzostwo, grając zaledwie 14 zawodnikami i dwóch z nich zagrało tylko kilka spotkań.
W styczniu 2001 roku Liverpool rozpoczął budowę Millenium Pavilion, nowoczesnego obiektu dla piłkarzy i trenerów zaprojektowany pod silnym wpływem ówczesnego managera Gerarda Houlliera. Jest tam mała zadaszona przestrzeń dla zaproszonych widzów. Treningi zaczynają się wcześnie rano, piłkarze zjawiają się na miejscu około 9 rano. Następnie biorą udział w porannym treningu oraz powrocie na wieczorną sesję treningową.
Dla kibiców, którzy zamierzają odwiedzić Melwood, idealna jest komunikacja miejsca. Zielone autobusy Arrivy nr 12 i 13 kursujące z centrum miasta zabiorą was na krótką przejażdżkę prosto pod mury Melwood, gdzie cierpliwie czekając, możecie spotkać swoich idoli.



Pierwszy finał Liverpoolu od 2006 roku. Rywalem the Reds w ramach Carling Cup będzie drużyna występująca na co dzień w Championship - Cardiff City. Podopieczni Kenny'ego Dalglisha pojadą na Wembley najprawdopodobniej z całym, zdrowym składem, nie biorąc pod uwagę, Lucasa Leivy, który wypadł z kadry do końca sezonu z powodu kontuzji.

Liverpool gromi w V. rundzie FA Cup, ekipę Brighton 6:1. Bramki dla the Reds strzelali Martin Skrtel, Andy Carroll, Luis Suarez i dwaj defensorzy gości. Honorowe trafienie zaliczył LuaLua. Warte odnotowania jest, iż jedenastka wykonywana przez Suareza została wybroniona.






